artykuły,  ciąża,  pilates,  tango,  taniec

Kilka słów o tym dlaczego robię to co robię;)

Czym ja się właściwie zajmuje? CIAŁEM. Najbardziej ogólnie jak umiem. Tj. Najbardziej holistycznie jak umiem. (a jeszcze dużo więcej bym chciała umieć, ale po kolei:))
28 lat za mną i zdążyło się wydarzyć kilka ciekawych i mniej ciekawych rzeczy przez ten czas:) Żebyście nie musieli czytać kilometrów opowiadań o mnie, streszczę wszystko w kilku punktach.
Jedno jest najważniejsze – to co robię jest efektem takiego, nie innego egzystowania mojej osoby na tym świecie przez prawie już 30 lat. I to właśnie życie było i jest dla mnie najlepszą, najbardziej wartościową praktyką zawodową oraz ciągłą inspiracją 🙂

Co dały mi kolejne przygody mojego życia i skąd wzięłam się tu gdzie jestem:

1. Taniec towarzyski – pokora, współpraca, rywalizacja, zacięcie, wyzwania, upór, dążenie do celu, przyjmowanie porażek, trochę świadomości ciała, marzenia, szczęście, przyjaciele, damsko-męska współpraca, partnerowanie, wspólne cele, przygody, wyjazdy, turnieje, wyrażanie siebie, emocjonalność.

2. Ból kręgosłupa (dysfunkcja odcinka lędźwiowego) – kolejna dawka pokory, nauka życia z bólem i pomimo bólu, szukanie rozwiązań, zaufanie do lekarzy, fizjoterapeutów i innych “magów”, które nie raz nie daw traciłam. Choć znalazły się osoby, które mi pomagały przez dłuższy okres czasu i podejmowały ze mną skuteczną walkę z bólem. Ból i tak wracał.

3. Tango argentino – partnerowanie, kolejna dawka świadomości ciała, wyrażanie siebie, trochę romantyzmu, dużo emocjonalności – takiej pomiędzy (często przypadkowym) partnerem a mną, kolejne przygody, wyjazdy, przyjaciele. I dużo dużo uważności na drugiego.

4. Teatr ruchu (pozdrawiam Bagti;) – PRZYJACIELE:), wyrażanie siebie, swoich emocji, uważność, praca z ciałem, pokora, praca w grupie, EMOCJONALNOŚĆ (teatr świetnie “czyścił” mnie z wielu emocji), świadomość, rozluźnienie, improwizacja, kreatywność, troszeczkę rywalizacji. Partnerowanie damsko-męskie i damsko-damskie.

5. Inne tańce (salsa, bachata, etc.) – dużo tego nie było i dzięki temu była to dobra zabawa, emocjonalność, radość, wolność

6. Studia architektoniczne – Przyjaciele, POKORA, nie raz zachwiana pewność siebie, ciężka praca;)
Pomijam już fakt czy to “czuje” i czy to lubię.
Teraz, 3 lata po studiach przydają mi się umiejętności projektowania grafiki:) Może jeszcze przyjdzie czas w moim życiu na wykorzystanie innych potencjałów tego etapu. …a może nie;)

7. Związki – trochę słodkości, trochę ostrości…. Wiadomo – banały, ale! Przyglądając się drugiemu z bardzo bliska można się od niego wiele nauczyć i dużo wyciągnąć dla siebie a także siebie bardziej poznać i siebie bardziej zrozumieć.

8. Ból stopy – kolejna lekcja życia z bólem i pomimo. Kolejna motywacja do szukania zdrowia.

9. Pilates – Po prawie 10 latach życia z dolegliwościami bólowymi odcinka lędźwiowego w końcu znalazłam pomoc w ćwiczeniach. Od teraz sprawa jest po mojej stronie – jak ćwiczę regularnie to plecy nie bolą  Ból i tak wraca.

10. Terapia psychologiczna – Dzięki mojemu Sylwestrowi dałam się przekonać, zrozumieć jej sens i pomóc sobie. Praca z własnymi słabościami. I jak się okazało – chociaż walka z bólem nie była celem – zrozumienie pobudek psychosomatycznych praktycznie wyeliminowało ból pleców. Kiedyś budziłam się rano i od święta odczuwałam “o, nie bolą mnie plecy!” Teraz jest na odwrót – bardzo rzadko zdarza się, że bolą mnie plecy.

11. Ciąża i poród – Ciąża to 9 miesięcy z mojego życia, które były bardziej życiem i egzystowaniem Alicji. Ja się czuję jakby ktoś wyciął nożyczkami ten czas z mojego życia – dziwne uczucie:P A poród mnie zaskoczył! Czytałam, ćwiczyłam, zrobiłam w trakcie ciąży szkolenie na instruktora pracy z kobietami w ciąży i myślałam, że poród to będzie pikuś. Źle nie było, nawet dosyć szybciutko wszystko poszło, a jednak TO BOLAŁO! 🙂 – miłość bezwarunkowa, radość, empatia, troska, burza hormonalna (wypłakałam się chyba za całe życie:P), ból, pokora, wyraźnie widoczne i odczuwalne siły NATURY, dzikość i zwierzęcość rasy ludzkiej.

12. Macierzyństwo – świeża sprawa. Dziś Alicja kończy pół roku. Dla mnie to jest trochę magiczne przeżywanie codzienności z Alą. MIŁOŚĆ, empatia, troska, radość, w ogóle takie współodczuwanie. Coraz większe zrozumienie tego co w życiu jest na prawdę ważne, a co zupełnie nie.

13. Candida – cały poprzedni rozdział to jest praca z ciałem fizycznie. No więc dopadło mnie coś co zmusiło mnie do pracy z ciałem w innym kontekście. Wyzwanie do zwalczenia grzyba, motywacja, zapoznanie się z dietetyką no i sama dieta. Nauka gotowania i podstawowa wiedza dietetyczna. Po raz kolejny przekonanie się, że zdrowie jest w moich rękach a nie lekarzy, dietetyków i innych “magów”

TO TY MUSISZ ZACZĄĆ DZIAŁAĆ ŻEBY POCZUĆ SIĘ LEPIEJ! NIKT TEGO ZA CIEBIE NIE ZROBI:)

Chociaż gotowanie eliminacyjne (bez cukru, laktozy, glutenu), macierzyństwo i praca zawodowa to jak się okazuje dużo, ale w końcu robię to co lubię!:) Jestem szczęśliwa i mam nadzieję bardzo niedługo w pełni zdrowa:)

13. Praca jako instruktor pilates oraz z kobietami ciężarnymi i po porodzie – wykorzystanie swojego doświadczenia, pomoc innym, szczęście, spełnienie.

14. Bóg – pisze o nim na końcu bo on jest cierpliwy, chociaż mogłabym napisać o nim na początku;) Pomimo ciągłych kryzysów wiary to on uczy mnie przez całe życie miłości.

Tymi wszystkimi doświadczeniami podzielę się chętnie z Tobą podczas wspólnego treningu:)

Dla mnie właśnie te doświadczenia są najbardziej istotne w kształtowaniu mnie jako osoby i instruktora leczenia ruchem.
A tak na prawdę to każda relacja, każda osoba, każda rzecz i każdy kamień o który się w życiu potknęłam (chociaż ich kształtu już nawet nie pamiętam) mnie ukształtowały.
I pomimo tego że często mnie bolisz, kocham Cię życie!;)

Miało nie być długo, ale nie wyszło:P Jeśli dojechałeś/aś do końca to miło:)

Przesyłam Ci dużo uśmiechu, J.

Personalny trener medyczny, instruktor pilates. Moją misją jest wspieranie w osiąganiu celów treningowych i terapeutycznych poprzez personalizowane plany i edukacje. Abyś poznał/a i zrozumiał/a swoje ciało oraz narzędzia, które umożliwią Ci samoregulację i auto-wsparcie. Kobietom w ciąży pomagam poznać zakamarki ciała, umysłu i ducha, które przyczyniają się do czerpania większej przyjemności i satysfakcji z porodu.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *